Ja po bardzo dlugiej nieobecnosci i nawet nie wiem czy uda nam sie bywac czesciej bo czasu brak na wszystko:(.
Musze sie pochwalic ze ja juz tydzien bez cycusia:) i poszlo nawet latwo. Niesety teraz jestem chora i pan doktor przepisal mi antybiotyk bo to juz 2 raz w krotkim czasie :(.
Jestem musze przyznac troche nieznosna ale rodzice mnie rozumieja bo cycusia nie mam jeszcze krociutko a pamiec mam dobra a do tego boli mnie gardelko, glowka i wogole kiepsko sie czuje:(.
Moja ulubiona bajka to teraz kubus puchatek i hefalumpy nie mamy innych czesci i nie wiemy nawet jakie maja tytuly wiec narazie musze ogladac jedna w kolko, juz nawet mnie fifi nie interesuje i cliford:).
Duzo sobie gadam nie rzedko jednak se tylko gadam do siebie bo rodzice zgaduja:) ale co wybacze im naucza sie:).
Kupke juz przewaznie robie na nocniczek z siusiu juz gorzej ale i tak jest lepiej niz bylo:).
Uwielbiam ostatnio czekoladke ktorej sobie nie potrafie odmowic...mama za to musi:) ale juz schudla 13kg od stycznia wiec jest szczesliwa:). A ze efekty juz widac golym okiem to nawe nie marudzi juz za bardzo:P.
My dalej czekamy na papiery zebysmy mogli wrocic do polski ale cos sie tym irlandczykom nie spieszy...coz my mamy cierpliwosc...na zlosc mama ma co chwilke nowa pracke i wiecej i wiecej i tata tez zaczla pracowac wiec na nic czasu nie ma ...w dodatku prlaka nam se popsula a ten pan co ma ja naprawic tez ma czas...mama cos zrzedzi pod nosem ze go w dupke kopnie na pospieszenie ...coz w tym kraju na wszystko maja czas...wrrrr a moje ciuszki tak szybko sie brudza:(. MAma bedzie musial wrocic do sredniowiecza i prac recznie a wtedy....ojjjjj biedny pan :D...
A i mama skonczyla w wielkanoc 29 latek:) ha ostatnie przed 30tka:) oby siwych wlosow nie zaczela dostawac:)
Oki maluszki dziekujemy za odwiedzinki tym ktorzy pamietaja o nas i pozdrawiamy wszystkich goraco:)
buziaki
Komentarze (16):
CZESC VICTORIA
(2009-06-18)
wkrotce dzien ojca a my dzis niespodzianke wykombinowalysmy dla tata...pozdrawiam i buziaki Julka:-}
"Kolorowych snów...
Usmiechu od ucha do ucha...
Pięknych bajek na dobranoc...
Własnego pieska i kotka...
Co dzień nowych przygód...
Butów siedmiomilowych...
Gwiazdki z nieba...
Wspaniałych przyjaciół...
I wesołej rodzinki"...
A, to wszystko z okazji Dnia Dziecka, życzę Tobie ja!
oj ja wiem jak to jest bo my tez na nic czasu nie mamy a jak sie Jessica urodzila to ciagle cos sie dzieje i tyle jest do zrobienia.ostatnio jakos sie udaje czasem troche poblogowac..buziaki JULKA
Wpadlam sie przywitac i opowiedziec szybko co u nas:)
Narazie dalej czekamy na te papiery i juz tylko oczami przewracamy na nastepny tydzien czekania...widac taki kraj trzeba czekac:).
Na szczescie juz jest tak ladnie ze moge soboe biegac po podworku i wychodzic czesciej na spacerki.
Wczoraj bylismy na malych zakupkach ale rodzice jeszcze mi nie kupili nic na swieta...zastanawiaja sie nad rowerkiem ale jak go potem przewiezc do polski:((.
Moze sie poprawia i zagadaja do zajczka:) slodyczy sie najem ze az brzuszek mnie pewnie rozboli bo na widok czekolady slinka mi cieknie:)
Wlasciwie to by bylo na tyle bo pamiec mamy kiepska wpadniemy pozniej zalaczyc zdjecia :) i odwiedzic wasze blogaski:) Pozdrawiam buziaki
Komentarze (6):
Hey
(2009-04-23)
Ja dopiero dziś,bo mama leżala w szpitalu.Ale na szczęście już wszystko dobrze i z nią i z moim braciszkiem.Zapraszam do mnie na pokaz slajdów z wczorajszego dzionka.PATRICK
Oby zdrowie dopisało i jajeczko smakowało, by szyneczka nie tuczyła, atmosferka była miła, a zajączek uśmiechnięty - przyniósł wreszcie te prezenty!
życzy Marcelinka,Olivka z rodzicami
Wpadlam dzis zeby wam opowiedziec o dwoch ostatnich dniach:)
W dzien Patricka bylismy na paradzie i dlugim spacerku...potem byla tak ladna pogoda ze trzeba bylo ja wykorzystac:)
Wiec tatus z wujkiem zrobili grilla a ja z ciocia sobie skakalam:).
Za to wczoraj poprostu zaniemowilam ze szczescie na prawie 3 godz:) bo rodzice zabrali mnie na basen wdodatku pojechala z nami ciocia i wujo:). Ja strasznie uwielbiam basenik i choc bylo mi potem zimno to i tak siedzialam w wodzie grzecznie. Tatus uczyl mnie plywac i ciut opilam sie woda:) ale najwazniejsze jest to ze to byl bardzo udany dzien:).
Na koniec poszlam zjesc fryteczki mniam mniam:P i wrocilismy do domku ok 18 ...wyobrazcie sobie jak dobrze spalam:)
Niestety foteczek brak bo jak zwykle wiecie...ktos musial zastosowac zakazy:)
A teraz zycze wam milej nocki :) i sprobuje wpasc do was zrobic noteczki bo cosik problemow ostatnio mielismy:)
Buziaki
Komentarze (10):
Hey
(2009-04-06)
Milego dzionka.Zapraszam do mnie,mama mi zmienila wystrój blogaska.PATRICK